Sztuka Współczesna. Nowe pokolenie po 1989 (wyniki)

22 marca 2018, godz. 19:00
Powrót do katalogu
8

Piotr Uklański
(ur. 1968, Warszawa)

Bez tytułu (Blood Doped / Krew Szprycowana), 2012 r.

tusz, gesso/płótno, 215 x 155 x 6,3 cm

sygnowany, datowany i opisany na blejtramie: ''UNTITLED (BLOOD DOPED)', P.U. 2012' oraz nalepka z Galerii Carlson w Londynie

Cena wylicytowana: 290 000
Estymacja: 250 000 - 400 000
Pochodzenie
- Carlson Gallery, Londyn, Wielka Brytania
- kolekcja prywatna
Wystawiany
- Piotr Uklański, Czterdzieści i cztery, Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, 11.12.2012-17.02.2013
Literatura
- Piotr Uklanski, Paintings, Dallas Contemporary/Mousse Publishing 2014, s. 23 (il.)
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
Prezentowana praca pochodzi z cyklu poświęconemu krwi i wykonanego z użyciem atramentu, nad którymi Uklański pracował od siedmiu lat. Część prac z tego cyklu wystawiana była na pokazie w Dallas Contemporary. Choć Uklański dostał wówczas od galerii swobodę wyboru tego, co chce zaprezentować, on pozostał przy krwi – reakcji na powojenne prace Rothko czy grupy Gutai – które przykuły jego uwagę w kolekcjach zgromadzonych wokół Dallas i które, jego zdaniem, zdawały się sublimować przemoc wyrządzoną podczas II wojny światowej. Jego zamiarem było wówczas zreinterpretowanie przemocy, dokonanej choćby w Marfie, która, jak mówi, jest całkiem niedaleko. Rozważył wykorzystanie do tego celu motywu flagi Amerykańskiej czy nazistowskiej ikonografii (jego „Naziści” z 1998 to kolekcja portretowych zdjęć sławnych aktorów, odgrywających role niemieckich żołnierzy). Jak jednak zauważył, jego pokazy często są krytykowane za bycie „przesyconymi”. Pozostał zatem przy relatywnie minimalistycznych dziełach, przedstawiających rozbryzganą krew, których monotonia i „ikonografia” zostaje zwalczona poprzez odpowiednie rozplanowanie ich w przestrzeni wystawy. „Staram się dorosnąć, w końcu” podsumowuje. Jak sam mówił podczas przygotowań do wystawy: „Staram się znajdować wyjątkowe ujęcia”. „Mam dosyć czaszek, gadających o śmierci, albo drzeworytów demonstrujących pozycje z Kamasutry”. Piotr Uklański w swojej twórczości niejednokrotnie sięgał po symbolikę narodową. Szczególnie często wykorzystywał motyw biało-czerwonej flagi, której kolorystyka stała się tematem wielu jego prac. Biel i czerwień jako symbol polityczny, który jest uwikłany w populistyczną tradycję wywodzącą się jeszcze z czasów PRL-u, u Uklańskiego staje się wystylizowanym przedstawieniem tożsamości narodowej. Zdaniem artysty miejsce pochodzenia stanowi niezbywalny element twórczości artysty. Aczkolwiek tym, co interesuje artystę, nie jest bezpośrednio aspekt narodowości, lecz sposoby radzenia sobie z historią i przeszłością.
Biogram artysty
W 1991 roku po ukończeniu studiów na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych wyjechał do Nowego Jorku, gdzie pracował jako fotografik. Mieszka i pracuje w Nowym Jorku. Uklański posługuje się różnymi mediami - od fotografii, instalacji, poprzez wideo i performance. Prowadzi ironiczną, krytyczną grę z uwodzicielskim urokiem stereotypów kultury popularnej i wizualnymi kliszami. Artysta czyni materiałem swoich prac zdegradowane obszary pop-kultury, pokazując ich niekwestionowaną magię. Jego prace mówią równie dużo o spontanicznej radości z piękna, jak i o poczuciu winy, które pojawia się w trakcie jej doświadczania. Uklański znajduje piękno w rzeczach banalnych i dobrze znanych, w miejscach zapomnianych lub tam, gdzie pojawia się zupełnie nieoczekiwanie, angażując publiczność w sytuacje wykreowane w celu wytworzenia "dobrego" nastroju, co wywołuje uczucie nostalgii i sentymentu. "Specjalnością" Uklańskiego jest przenoszenie w czasie i przestrzeni różnych fenomenów estetycznych. Praca z 1996 roku zatytułowana DANCE FLOOR to pulsująca światłami w rytm tanecznej muzyki posadzka "zacytowana" z nocnego klubu. Zainstalowana we wnętrzu galerii staje się elementem nie do pominięcia dla zwiedzających. Zostają oni skonfrontowani z przestrzenią, której atmosfera przypomina dyskotekę, ale ich frustrację może wywołać fakt, że nie są w stanie w pełni oddać się temu nastrojowi. Praca ta jest zarazem dialogiem z tradycyjną rzeźbą minimalistyczną. W 1999 roku Uklański, zaproszony przez Galerię Foksal, wykonał na filarze przy wejściu do Domu Towarowego "Smyk" w centrum Warszawy mozaikę z porcelitowych talerzy, odpadków produkcyjnych z fabryk w Ćmielowie i Pruszkowie. Inspiracją dla pracy była podróż artysty po Polsce, podczas której zwrócił uwagę na domy zdobione lusterkami i kawałkami ceramiki stołowej. Artysta podchwycił kiczowaty sposób dekoracji prowincjonalnej architektury i wykorzystał tę metodę w innym kontekście społecznym i estetycznym, zmieniając skalę realizacji na monumentalną, a kulturę niską na wysoką. Wystawa Uklańskiego NAZIŚCI pokazana w listopadzie 2000 roku w warszawskiej "Zachęcie" zakończyła się skandalem, zniszczeniem kilku prac i zamknięciem ekspozycji. Zaprezentowano na niej serię 164 barwnych fotografii przedstawiających znanych, zagranicznych i polskich aktorów grających w filmach postacie nazistów. Posługując się narzędziem typowym dla kultury masowej, artysta zestawił filmowe wizerunki "złego Niemca", które zamieszkują zbiorową wyobraźnię widza. Zdjęcia przedstawiają przystojnych, eleganckich mężczyzn, filmowych twardzieli uwodzących widza swoim atrakcyjnym wizerunkiem, przez co zaciera się prawdę o nazizmie. Jak komentuje tę pracę sam artysta: "Portret nazisty w kulturze masowej jest najbardziej wyrazistym okazem przekłamania prawdy o historii, o ludziach. Jest to dla mnie tym bardziej ważne, że to główne źródło informacji o tamtych czasach, dla wielu jedyne." W czasie trwania wystawy znany aktor Daniel Olbrychski wszedł do galerii z szablą i w obecności umówionej wcześniej ekipy telewizyjnej pociął kilka z fotosów, protestując w ten sposób przeciwko wykorzystaniu przez artystę jego filmowego wizerunku. Minister kultury nie zgodził się na ponowne otwarcie wystawy.

ID: 57278

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem