Aukcja Sztuki Dawnej (wyniki)

30 marca 2017, godz. 19:00
Powrót do katalogu
22

Józef Kidoń
(1890 Rudzica - 1968 Warszawa)

Autoportret, 1930 r.

olej/tektura, 70 x 50 cm

sygnowany i datowany p.g.: 'Kidoń | [nieczytelne] | 1930'

na odwrociu dwie nalepki: Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych z marca 1930 oraz autorska; opisany ołówkiem: 'WARSZAWSKA OGÓLNOPOLSKA WYSTAWA | ZACHĘTA MARZEC 1930 | AUTOR JÓZEF KIDOŃ' oraz długopisem: 'Józef KIDOŃ | Warszawa'

Cena wylicytowana: 17 000
Estymacja: 16 000 - 25 000
Wystawiany
- Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, Warszawa, 1930
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
więcej informacji
Komentarz
Józef Kidoń był przede wszystkim malarzem-portrecistą. W zebranej głównie w Muzeum Historii Katowic (w tym mieście artysta działał przez wiele lat) spuściźnie możemy znaleźć również niezwykle interesujące pejzaże oraz martwe natury. Jednak tym, co naprawdę zajmowało malarza, było przedstawianie ludzkiej sylwetki. W tej „galerii” najwięcej zachowało się obrazów wykwintnie ubranych kobiet, ale są tu też mężczyźni, a wśród nich najczęściej chyba pojawia się sam Kidoń. Artysta portretował się chętnie, a prezentowany obraz należy do najlepszych w tym gatunku. Przedstawił się tu, jak zwykł to robić, w eleganckim ubraniu, z pędzlem w ręku i uśmiechnięty. Wygląda tak jak klienci, którzy stawali przed jego sztalugami – jest zadowolony i pewny siebie.
Józef Kidoń był artystą, którego znaczenie w okresie Dwudziestolecia Międzywojennego wykraczało znacznie poza dzisiejszą sławę. Był portrecistą wyższych sfer, związanym z obozem sanacji. Jedną z przyczyn zapomnienia jego sylwetki jest zapewne niezadowalająca wiedza odnośnie jego biografii, niepozwalająca uczynić zeń artysty słownikowego. Innym powodem, być może istotniejszym, jest fakt, że malarz zajmował się głównie portretem, którego aktualność przeminęła wraz z odejściem przedstawionych ludzi. Kidoń stworzył coś na kształt firmy. Zachowały się rysunki z przystawioną okrągłą pieczęcią: „ATELIER JÓZEFA KIDONIA”. W jej środku widnieje facsimile podpisu. Ta charakterystyczna, pojawiająca się na obrazach regularna sygnatura była zarazem logo tej dobrze prosperującej firmy. Znany krytyk sztuki Alfred Ligocki napomknął, że Kidoń był z zawodu fotografem (Alfred Ligocki, Twórczość plastyczna, [w:] Katowice, ich dzieje i kultura na tle regionu, [red.] W. Mrozek, Warszawa 1976, s. 207). Choć nie jest to wiadomość potwierdzona, kusi uznać ją za prawdziwą i spojrzeć na działalność artysty jako na fotograficzno-malarską. W dokumentach po artyście zachowało się m.in. zdjęcie aktorki Ireny Kwiatkowskiej, której identycznie wyglądający portret Kidoń namalował.
Biogram artysty
Józef Kidoń rozpoczął naukę malarstwa we Lwowie w pracowni Stanisława Batowskiego, a kontynuował ją w Amsterdamie. W tatach dwudziestych odbył podróż artystyczną po Europie - zwiedził Włochy, Niemcy, Holandię, Belgię i Austrię. Przed wybuchem II wojny światowej mieszkał w Katowicach, gdzie portretował osobistości śląskiej elity i zyskał znaczne uznanie. Malował przede wszystkim portrety kobiet, o miękkich, delikatnych twarzach i wystudiowanych pozach. Rzadziej malował martwe natury i pejzaże.

ID: 47361

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem