Aukcja Sztuki Dawnej (wyniki)

30 marca 2017, godz. 19:00
Powrót do katalogu
16

Antoni Piotrowski
(1853 Nietulisko Duże k. Kunowa - 1924 Warszawa)

Dziewczyna na tle morza, 1917 r.

olej/płótno, 59,5 x 83 cm

sygnowany i datowany p.d.: 'A. PIOTROWSKI. | 1917.'

Cena wylicytowana: 24 000
Estymacja: 24 000 - 45 000
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
więcej informacji
Komentarz
Czym jest prezentowany obraz: sceną rodzajową, ukostiumowanym portretem? Twarz dziewczyny przedstawiona została nie tylko z realizmem, lecz także zastanawiającą psychologiczną głębią. Scena, choć w ogólnym układzie przypominać może nadmorskie obrazki Feliksa Michała Wygrzywalskiego, w których wprost roi się od młodych dziewcząt i mew, daleka jest od ich pustej dekoracyjności. Choć obraz powstał w późnym, fanstastyczno-modernistycznym okresie twórczości Piotrowskiego, organicznie wyrasta z jego wcześniejszych, realistycznych prac. Niewykluczone zresztą, że modelka przedstawiona na obrazie jest tożsama z kobietą, która pozowała Piotrowskiemu do fikcyjnego portretu Królowej Jadwigi (w zbiorach Uniwersytetu Jagiellońskiego). Jej charakterystyczna uroda naprowadza ponadto na jeden z ciekawszych aspektów sztuki Piotrowskiego – jego trudne związki ze spuścizną Jana Matejki. Szlachetna twarz młodej dziewczyny, jej bujne włosy, i rumieńce i typ fizjonomiczny kojarzyć mogę się z licznymi fikcyjnymi bohaterami płócien Matejki. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że prezentowany obraz powstał w 1917 roku, w okresie, w którym wystawy w Zachęcie i TPSP zdominowane były przez wiotkie i bladolice dziewczęta, powaga i szlachetność sportretowanej dziewczyny czynią z nią bohaterkę osobną, wydartą niemal z heroicznych płócien Matejki. Piotrowski studiował u niego krótko w latach 70. XIX wieku, zaraz po powrocie do kraju z Monachium. Szybko Piotrowski zniechęcił się jednak do historycznych płócien mistrza. W 1879 roku wyjechał do Paryża i zwrócił się ku realizmowi. Malował przede wszystkim sceny z powstania styczniowego – utrzymane w duchu Gierymskiego – oraz portrety. Pracował również jako nauczyciel – to on kształcił w Krakowie Olgę Boznańską. W latach 1885-1886 pracował jako korespondent w ogarniętej wojną Bułgarii, w związku z czym jego sztukę zdominowały tematy batalistyczne. Do Polski wrócił na stałe dopiero w 1900 roku. Jego prace powstające w tym okresie są, podobnie jak prezentowana „Dziewczyna”, niejednoznaczne i często subtelnie grają z twórczością innych artystów. W przypadku reprodukowanej kompozycji trudno nie pomyśleć np. o malarstwie prerafaelitów, Waltera Crane’a czy Johna Waterhouse’a, z których pracami Piotrowski musiał zetknąć się w ówczesnej prasie artystycznej, albo o twórczości wspomnianego już Wygrzywalskiego. Sam wybór motywów: dziewczyny i morza, w subtelny sposób może nawiązywać do klasycznych figur akademickiego historyzmu. We francuskiej i niemieckiej sztuce przełomu wieków znajdziemy wiele przedstawień dziewcząt spacerujących lub wpatrujących się w morze w oczekiwaniu na powrót ukochanego.
Biogram artysty
Od 1869 r. uczył się w warszawskiej Klasie Rysunkowej u Wojciecha Gersona. W latach 1875- 1877 studiował w Akademii Monachijskiej, a w latach 1877 - 1879 był uczniem Jana Matejki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. W latach 1885 - 1887 wyjeżdżał do Bułgarii jako korespondent - ilustrator pism angielskich i francuskich dokumentujący wojnę bułgarsko-serbską. Będąc w Bułgarii namalował cykl obrazów dla Galerii Narodowej w Sofii i zrobił karierę jako portrecista arystokracji. W 1897 i 1903 r. wyjeżdżał na Bliski Wschód, skąd nadsyłał korespondencję i rysunki z wojny grecko-tureckiej. Malował przede wszystkim sceny rodzajowe, często z życia mazowieckiej wsi. Malował także obrazy historyczne, epizody z powstania styczniowego oraz portrety. Brał udział w malowaniu panoramy Berezyna.

ID: 47609

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem