Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie Po 1989 (wyniki)
29 września 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 9 500 zł
Numer obiektu na aukcji
32

Cena wylicytowana: 9 500 zł

olej, kolaż/płótno, 60 x 70 cm
sygnowany i datowany na odwrociu: '[monogram autorski] | 2018 | MATEUSZ SZCZYPIŃSKI'
ID: 89198
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Wystawiany
  • „Ruins Reserve”, Museum Burg Vischering, Ludinghausen 2019
  • „Stadt Gottes”, lokal_30, Warszawa, 2019
Więcej informacji
Elementy składowe prac Mateusza Szczypińskiego współistnieją w ramach kompozycji na równych prawach, niezależnie od tego, czy są to partie dzieła stworzone od podstaw przez niego, czy może zostały skądinąd zapożyczone. Artysta niejako przywłaszcza gotowy materiał estetyczny, umieszczając go w zupełnie nowym kontekście i przypisuje mu odmienne znaczenie. Jak przyznaje sam artysta: „Sklejając obrazy z różnych elementów, w tym konkretnych dzieł znanych z historii sztuki, osadzam je w nowych kontekstach, przez co całkowicie zmieniam ich wymowę. Powstaje taki moment napięcia, w których obraz jest równocześnie czymś znajomym i obcym. Myślę, że jest w to również wpisana nostalgia, za ‘złotym wiekiem’ – okresem modernizmu, w którym sztuka ‘wciąż była sztuką’”. Szczypińskiemu bliska jest postawa artystów działających na początku XX wieku, którzy to w swoich poszukiwaniach stawiali pytania o obecność rzeczy w obrazie, o formę i metody łączenia oraz zestawiania elementów gotowych w sztuce. Owa strategia recyklingu, jaką posługuje się Szczypiński, nie ma jednak na celu jedynie odbycia zarówno przez niego, jak i odbiorców jego dzieł sentymentalnej podróży. Fascynacja przeszłością oznacza zarówno reinterpretację dorobku dawnych mistrzów, jak i odwoływanie się do zakamarków własnej pamięci. Postaci znajdujące się na jego pracach nierzadko pozbawione są zbędnych szczegółów. Plamy barwne, będące zarysem postaci oraz dodatki wycinane z czasopism stanowiące twarze i inne części ciała, to swoista gra z odbiorcą. Ponieważ bez problemu udaje się rozszyfrować pierwowzór, Szczypiński zaprasza nas do gry, w której to on ustala reguły – nowoczesność miesza się tutaj z klasyką i żadna z nich nie przegrywa.