Post-War & Contemporary Art (results)
15 December 2016 7 PM CET

Hammer price: 210,000 PLN
LOT number
23

Hammer price: 210,000 PLN

oil/canvas, 101 x 101 cm
signed and dated on the reverse: 't. Brzozowski | 1980.'
105 x 105 (measurements in the artist's frame)
on the reverse instalment instruction: 'gora | upside'
described on the reverse, on stretcher: ' "SOCJETA | 1980 | T. BRZOZOWSKI. | 100 x 102'
ID: 46375
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Provenance
  • acquired directly from the artist, 1980s
  • private collection, Germany
More information
„Niemniej, mówiąc o zjawiskach kulturowych, wpłynęły na moje malarstwo teorie naukowe. Bałbym się jednak zaprzeczyć, że mimo świadomego oporu można odnaleźć w tym, co robię, ślad, a może i wiele śladów tych ścieżek ludzkiej myśli, które krążą, niekiedy bardzo blisko, wokół Pascala. Zapewne film, zwielokrotniający ostro intensywność obrazu życia, najczęściej formował moje malarstwo. (…) Całe moje malarstwo było i jest piętnowane literaturą i muzyką. Mógłbym pokazać konkretne miejsca obrazu 'Lombard', gdzie nie mogłem umknąć materialności wizji Grochowiaka. Mógłbym pokazać obraz z roku 1945, inspirowany budową jednego z opusów Panufnika. Nieporadność realizacji nie przeszkadzała intencji klarownie sprecyzowanej. Przykłady przytoczone przypominają rysunek anatomiczny. Są błahe i uproszczone. Nie stać mnie jednak na przeprowadzenie wszechstronnej analizy unaoczniającej 'krwiobieg' mej własnej pracy. Analizy ukazującej wszystkie możliwe wpływy i inspiracje. Stwierdzam raz jeszcze – jest ich dużo. O wiele za dużo, aby moja świadomość mogła je przechwycić i sklasyfikować. Równie niemożliwe jest dla mnie pochwycenie i sklarowanie wszystkich zjawisk plastycznych świata współczesnego. Czuję się bezradny. Więc jak prokować? I po co?” (Tadeusz Brzozowski, Odbiorcy i twórcy o plastyce, "Miesięcznik literacki", nr 1, 1967)