Post-War and Contemporary Art (results)
5 December 2019 7 PM CET

Erna Rosenstein (1913 - 2004)
"The skeleton of fire", 1959
Hammer price: 160,000 PLN
LOT number
327
Erna Rosenstein (1913 - 2004)
"The skeleton of fire", 1959

Hammer price: 160,000 PLN

oil on canvas, 80 x 60 cm
signed and dated lower right: 'Rosenstein 1959'
ID: 79604
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Provenance
  • the artwork bought directly from the artist
  • private collection, Stockholm
Literature
  • Erna Rosenstein. Malarstwo, individual exhibition catalogue, Warsaw 1967, page unnumbered., pos. 30
Exhibited
  • Erna Rosenstein. Malarstwo, CBWA Zacheta, Warsaw, may 1967
More information
Prezentowana praca to rzadko spotykany na rynku przykład wątku ekspresjonistycznego w twórczości Erny Rosenstein. Znana z surrealizujących kompozycji artystka związana od lat 30. XX w. z awangardową, silnie lewicującą Grupą Krakowską wypracowała niezwykle charakterystyczny styl, oparty na precyzyjnym rysunku o płynnej, organicznej linii. W przeciwieństwie do najbardziej znanych i poszukiwanych dziś kompozycji Rosenstein z dekady lat 60., „Szkielet ognia” – podobnie jak spora część prac wykonanych w drugiej połowie lat 50. – uderza chropowatą, informelową niemal fakturą, przywodzącą na myśl estetykę prac z kręgu tzw. „Arsenału”. Przykład podobnych prac w wykonaniu Rosenstein stanowić może utrzymana w zbliżonej kolorystyce i opracowaniu powierzchni praca „Zygzaki” z 1960, do niedawna eksponowana w galerii stałej Oddziału Sztuki Współczesnej Muzeum Narodowego w Gdańsku,tudzież noszący znamiona taszyzmu obraz „Rozmowa z archeologiem” (1961) z kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi, wystawiany w 1967 roku na słynnej wystawie Rosenstein aranżowanej w warszawskiej Zachęcie przez samego Tadeusza Kantora. Na tej samej wystawie był zresztą prezentowany niniejszy obraz. Ze względu na fakt, iż prace przedwojenne oraz wykonywane podczas okupacji w latach 1939-41 we Lwowie nie zachowały się, ewolucję artystycznego idiomu Rosenstein możemy śledzić dopiero od drugiej połowy lat 40., kiedy to objawiła się w Krakowie jako w pełni dojrzała artystka. W latach tuż powojennych Rosenstein, podobnie jak artyści i artystki z Grupy Krakowskiej, trzymała się wciąż pełnej ekspresji formuły surrealizmu, w której rozpoznawalne pozostawały wątki figuralne. Tematyka tych prac oscylowała pomiędzy próbami przepracowania traumy wojny (motyw dekapitacji rodziców, powracający również w późniejszych dekadach) a scenami lirycznymi, odnoszącymi się również do codzienności. Poza kilkoma pracami „realistycznymi”, w tym słynnej kompozycji „Odezwa PPR (1942)” z 1950 roku (pierwotnie o tytule „Terror”), artystka nie zaangażowała się w postulowany w latach 1949-53 realizm socjalistyczny. „Teraz partia myli się w sprawach sztuki; być może ja się mylę, pokaże to dopiero czas; wtedy albo ja zmienię zdanie, albo też wy towarzysze je zmienicie” – deklarowała podczas Zjazdu ZPAP w Katowicach w 1949 roku (cyt. za: Dorota Jarecka, Komunizm, montaż, socrealizm, w: Dorota Jarecka, Barbara Piwowarska, Erna Rosenstein. Mogę powtarzać tylko nieświadomie, Warszawa 2014, s. 62). Zamilkła na pięć lat: spotkał ją ostracyzm, nie mogła wówczas wystawiać. Omawiane dzieło to kompozycja figuralna o niezwykłej dynamice i ekspresji. Charakterystyczny dla Rosenstein linearyzm objawia się tu w postaci wyłaniających się z brunatnego tła cienkich impastów w intensywnych odcieniach bieli, żółtego i czerwieni, zarysowujących postaci ludzkie w wertykalnym słupie tytułowego ognia. Gęsta struktura obrazu pozwala wpisać go w nurt malarstwa materii czy powojennego ekspresjonizmu graniczącego z abstrakcją. Pomimo widocznych predylekcji ku ekspresjonistycznym nurtom w sztuce, Rosenstein szybko porzuciła malarstwo figuratywne. Liczne kolaże, fotografii i rysunki wykonywane nie tylko na papierze, lecz także na przedmiotach codziennego użytku ukazują potrzebę notowania i chwytania na gorąco emocji, przeżyć i wspomnień, które w jej ujęciu ważniejsze były niż obrazowanie zewnętrznego świata. W pozornym nieładzie rozedrganej kreski wiedzionej podświadomością wyłaniają się jednak kształty sugerujące te kojarzone ze światem natury. Artystka w typowy dla siebie sposób przez dziesiątki lat hołdowała obranej drodze artystycznej – jak pisała Agnieszka Kitowska-Łysiak, Rosenstein umieszczała w ramach jednej kompozycji różnorodnego elementy z odmiennych światów: realnego i nierealnego, zmysłowego i duchowego, ulotnego i uchwytnego.