Post-War and Contemporary Art (results)
5 December 2019 7 PM CET

Jerzy Nowosielski (1923 - 2011)
"Polakt" (Half-nude), 1975
Hammer price: 95,000 PLN
Object LOT number
308
Jerzy Nowosielski (1923 - 2011)
"Polakt" (Half-nude), 1975

Hammer price: 95,000 PLN

acrylic/canvas, 70 x 50 cm
signed, dated and described on the reverse: 'I 1975 | JERZY NOWOSIELSKI | POLIMERY'
on the reverse on the canvas an export stamp, on the stretcher a sticker from Dobiaschofsky auction house and a sticker with a description of the work
ID: 78018
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Provenance
  • auction house, Bern, 2016
  • private collection, Warsaw
Exhibited
  • BWA Arsenal gallery, individual exhibition, Poznan, August-September 1976
More information
Około połowy lat 70. XX wieku malarstwo Jerzego Nowosielskiego ulega stylistycznej i technologicznej zmianie. Tak charakterystyczne dla artysty odrealnione portrety kobiet stają się jeszcze mniej ludzkie poprzez nowe formy budowania brył i walorów świetlnych. Prezentowany „Półakt”, namalowany farbami polimerowymi – rodzajem dostępnych wówczas farb akrylowych – zaskakuje sposobem opracowania partii twarzy, szyi i biustu postaci. Stosowane wcześniej „naturalne”, obłe bliki budujące anatomię postaci, przypominające swym rysunkiem figury z prawosławnych ikon, zostały zastąpione trójkątnymi pasmami bieli nasuwającymi skojarzenie z silnym światłem reflektorów. Źródło tego światła jest jednak nieodgadnione i niejednoznaczne. Niestandardowe jest również ujęcie postaci – choć Nowosielski znany był ze stylizowanej deformacji i „fragmentacji” ciał swych bohaterek, zazwyczaj malował albo kompozycje całopostaciowe, lub też, w przypadku aktów, przedstawiał je w pozach z podkulonymi nogami, tudzież skupiał się wyłącznie na twarzach, inaczej też budując przestrzeń wokół figury. Ucięta w połowie postać wypełniająca cały prostokąt płótna jawi się jako część większej kompozycji.