Post-War and Contemporary Art (results)
5 March 2020 7 PM CET

Hammer price: 95,000 PLN
LOT number
40

Hammer price: 95,000 PLN

oil/canvas, 100 x 73 cm
signed, dated and described on the stretcher (in pencil): '1/88 ST. FIJALKOWSKI - LXXV Autostrada, 1988'
ID: 63806
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Provenance
  • private collection, Poznan
  • private collection, Warsaw
  • Desa Unicum, 2015
  • corporate collection, Poland
Literature
  • Stanislaw Fijalkowski, exhibition catalogue, [ed.] Wlodzimierz Nowaczyk, National Museum in Poznan, Poznan 2003, p. 252, cat. no. 154
Exhibited
  • National Museum in Poznan, June 2003
  • Zacheta National Art Gallery in Warsaw, 15.07-24.08.2003
  • National Museum in Wroclaw, 11.09-2.11.2003
More information
„(…) oglądanie obrazu, czyli odtwarzanie jego sensu, jest powtórzeniem twórczego procesu, który doprowadził do malowania. Jest to zatem odpowiedź, tyle że nie zawarta w formułach, lecz postawie”.

STANISŁAW FIJAŁKOWSKI

W pobieżnym oglądzie dzieła Fijałkowskiego zdają się bliższe abstrakcji, ale sam artysta widział je raczej jako bliskie nadrealizmowi. Czystą abstrakcję uważał za zbyt dekoracyjną oraz oferującą za mało możliwości angażowania świadomości i intuicji. Przeświadczenie to skierowało jego zainteresowania ku sztuce symbolicznej. Wśród swoich inspiracji wymieniał dorobek Jerzego Nowosielskiego, a także Maxa Ernsta. Z kolei jako wychowanek Władysława Strzemińskiego po latach przyznawał, że profesor był jedynym artystą na ASP, od którego odebrał prawdziwie wartościowe nauki. Jako jego uczeń deklarował, że ceni dbałość o formę, jednakże ważnym komponentem twórczości pozostaje także aspekt teoretyczny. Znaczny wpływ wywarła na autora myśl Junga, a także Kandinsky’ego, dlatego też podjął się tłumaczenia jego rozpraw o formie i o duchowości w sztuce. Sądził, że wyłączne skupienie się na rozwiązaniach formalnych nie czyni z nikogo malarza, gdyż stać się nim można tylko z prawdziwego powołania, podpartego wiedzą i dociekliwością. Ważnym motorem jest intuicja, która według słów Fijałkowskiego rodzi się w miarę procesu twórczego. To dzięki niej przypadek zamienia się w kształt wzbudzający ciekawość i ostatecznie przeistacza się w formę przemawiającą do widzów. Artysta powinien też konsekwentnie stawiać pytania o swoją rolę i działalność oraz kontekst, w którym pracuje. Jego aktywność wynika z emocji, ale także pomaga zrozumieć swe miejsce w kosmosie oraz celowość życia. Obraz „Autostrada LXXXV” powstał w 1988, lecz podobne realizacje Fijałkowski tworzył już od wczesnych lat 70. Seria autostrad to jego najdłuższa realizacja, a poszczególne płótna składające się na ten cykl numerowane są kolejnymi liczbami rzymskimi. Sztuka autora, nawet gdy przedstawia pozornie prozaiczny temat, ma bogatą symbolikę, ponieważ „symbole są sposobem uruchamiania w naszej nieświadomości archetypów, czyli treści stanowiących strukturalną tkankę naszego życia duchowego. Symbol – to uświadomiony archetyp. Ale nie jest on jednowarstwowy, posiada także treści nieuświadomione. Pewne archetypy stanowią tkankę nieświadomości indywidualnej, inne są częścią nieświadomości kolektywnej. Wydaje się, że większość form w malarstwie ma naturę symboliczną – samo malowanie jest czynnością symboliczną” (Stanisław Fijałkowski w wywiadzie z Elżbietą Dzikowską, [w:] Artyści mówią, Warszawa 2011, s. 98). Jednocześnie artysta podkreślał, że treści prac, przed którymi staje widz, są dyktowane nie przez malarza, ale przez sztukę, dlatego pozostaje ona dla nas tajemnicą, wprowadzającą nas w kompletnie nowe stany duchowe. Na obrazie droga jest pionową osią oddzielającą sferę ziemi od nieba, które zostało przez autora podpisane, dzięki czemu odwodzi widza od odczytywania dzieła jako kompozycji niefiguratywnej. Jednocześnie w żadnym elemencie serii autostrad nie znajdziemy samochodu – ten celowy zabieg miał sprawiać, aby nikt nie miał najmniejszej wątpliwości, że tematu nie należy traktować dosłownie. Forma przedstawienia drogi urasta do rangi symbolu, zakorzenionego głęboko w kulturze judeochrześcijańskiej: to drabina Jakubowa, po której aniołowie zstępowali na ziemię, a na której wierzchołku stał sam Bóg. Autostrada zdaje się spajać materię z duchem i funkcjonuje jako uwspółcześniony archetyp, metafora duchowej przemiany, cyklu życia dotyczącego wszystkich ludzi. Wiesław Juszczak we wstępie do katalogu wystawy malarza w 1996 pokonywanie tej drogi porównał do praktykowania sztuki jako potrzeby uchwycenia Prawdy. Koncepcję ta potwierdzają słowa Fijałkowskiego, który stwierdził, że sztuka poświadcza istnienie sacrum, a praca artysty ma wymowę rytualną i odbywa się w innej, transcendentnej rzeczywistości.