Post-War and Contemporary Art (results)
6 December 2018 7 PM CET

Hammer price: 90,000 PLN
LOT number
25

Hammer price: 90,000 PLN

oil/canvas, 99 x 80 cm
signed and dated lower right: 'J. Tchorzewski 65'
signed, dated and described on the reverse: 'J.Tchorzewski 65 | „MISTERIUM I”'
and the instalment instructions
ID: 63426
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
Provenance
  • Art New Media, Warsaw
  • private collection, Warsaw
More information
„Forma Tchórzewskiego otwiera stale przed sobą i przed nami wrota otchłani lub niebios. Natężenie formy w niektórych jego utworach sprawia, że wszelkie podziały i klasyfikacje, wszelkie interpretacje jego malarstwa trzeba uznać za spekulacje. Ale trzeba też przyznać, że malarstwo artysty tak pogmatwane i złożone wyjątkowo owe spekulacje prowokuje. Można sobie na nich połamać zęby – jest to bowiem sztuka liźnięta płomieniem piekielnym”. – JACEK SEMPOLIŃSKI Kustoszka Muzeum Narodowego w Krakowie, Anna Budzałek, przedstawiając znajdujący się w kolekcji muzeum „Misterium V”, pochodzący z tego samego cyklu oraz roku obraz, opowiadała w następujący sposób: „Około 1963 roku rozpoczyna się najdojrzalszy, najbardziej charakterystyczny etap dla twórczości artysty. W jego pracach pojawiają się ‚twory’ o demonicznym charakterze, to jakby jakieś resztki, cienie człowieczeństwa, wypełniają one wyobraźnię malarza i to malarstwo, nadając mu trudny do rozszyfrowania kod. W obrazie surrealistyczna przerażająca postać zajmuje swoim kształtem niemal całe pole obrazowe, unosząca swe ramiona-skrzydła ku górze jawi się tu jak złowrogi demon. Wynurza się z abstrakcyjnego tła, staje się złowieszczym znakiem niepokoju czy wręcz przerażenia. Artysta być może wprowadza nas w świat swoich lęków, wydobywa na powierzchnię swoje demony. Przenosi do surrealistycznych wizji, w których odnajduje formę dla ich wyrażenia. Fantastycznie dobrane kolory, utrzymane w ciepłej palecie, prowokują wręcz do określenia jej piekielną, z wszechogarniającą czerwienią na czele” (Anna Budzałek, [cyt. za:] Grupa Krakowska: Jerzy Tchórzewski, http://mnk.pl/aktualnosci/grupa-krakowska-jerzy-tchorzewski, dostęp 15.03.2015). Już we wczesnym okresie twórczości artysty, na przełomie lat 40. i 50., na płótnach Tchórzewskiego zaczęły pojawiać się sylwetki postaci fantastycznych. W połowie lat 50. autor skupił się przede wszystkim na abstrakcyjnych wizjach kosmicznych zjawisk. Od końca lat 70. artysta podejmował natomiast przede wszystkim tematykę religijną. Malarstwo Jerzego Tchórzewskiego to niezwykłe kompozycje balansujące na granicy abstrakcji, ekspresjonizmu oraz surrealizmu. Kompozycje powstałe za pomocą zamaszystych pociągnięć pędzla, o intensywnej kolorystyce, kontrastowych zestawieniach barw oraz formach przywodzących na myśl fantastyczne krajobrazy, kosmiczne wizje czy zjawiska nadprzyrodzone. Na płótnach artysty można zaobserwować pełne dynamiki wizje kataklizmów nawiązujących do erupcji wulkanów, wybuchów czy gwałtownie rozbłyskujących gwiazd, które zdają się za chwilę zniknąć. Sensualny efekt swoich kompozycji artysta wzmacniał niezwykle bogatą fakturą – porowatą, a wręcz reliefową. Skąd w twórczości autora potrzeba silnego oddziaływania na widza za pomocą intensywnych kompozycji? Jak opowiadał sam Tchórzewski parę lat przed namalowaniem zaprezentowanego obrazu: „Sądzę, że rolą malarza jest wywoływać życie, przemieniać bierną materię plastyczną w pulsujący życiem organizm. Jest w tym coś z pierwotnego procesu rozniecania ognia, kiedy z dwu zimnych, martwych polan drzewa tryskała iskra, powstawał żywioł. Człowiek, który ten żywioł wywoływał, był początkowo sam wobec rzeczy martwych. Miał tylko w sobie energię i potrzebę, konieczność wywoływania innej energii. Gdy ta wytrysła, stawał wobec czegoś, co odtąd żyło swoim własnym, odrębnym, intensywnym życiem. Miał od tej chwili silnego partnera do pasjonującej gry. Podobnie z malowaniem. Gdy przystępuję do pracy, jest we mnie początkowo jedynie niecierpliwa chęć wywołania życia z tej martwej substancji plastycznej, którą w danej chwili rozporządzam, nieodparta potrzeba przerwania tragicznego kręgu samotności, który otacza mnie jak każdego człowiek, potrzeba partnera do dialogu. Zawsze jednakowo onieśmielony i przejęty, jakbym się o to kusił po raz pierwszy i zawsze jednakowo niecierpliwy, nie pamiętam w danej chwili o wszelkich zasadach sztuki, o wszelkich przykazaniach mojego zawodu” (Jerzy Tchórzewski, Wywoływać życie, [w:] Mistrzowie Polskiego Malarstwa Współczesnego – Jerzy Tchórzewski, [red.] Katarzyna Jankowiak, Zofia Starikiewicz, Poznań 2001 s. 8)