Old Masters, 19th Century and Modern Art (results)
12 October 2017 7 PM CET

Hammer price: 42,000 PLN
LOT number
3

Hammer price: 42,000 PLN

tempera on board, 60 x 70.5 cm
signed lower right: 'Z. STRYJENSKA'
ID: 49810
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
More information
"Księżniczka polskiego malarstwa" - tym mianem cieszyła się Zofia Stryjeńska w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy jej prace były rozpoznawalne już nie tylko w Polsce, lecz także za granicą. Na popularności malarki zaważyło w dużej mierze wystawienie cyklu dekoracyjnych panneaux, zatytułowanych "Miesiące", na Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Przemysłu Współczesnego w 1925 w Paryżu, na której wyróżniono je grand prix. Prezentacja obrazów przedstawiających rok obrzędowy w rodzimej scenerii przypieczętowała charakter twórczości artystki. Od tej pory jej dzieła nieodłącznie kojarzyły się w żywiołowymi scenami inspirowanymi folklorem. Malarka posługiwała się intensywną i płaską plamą barwną oraz wyrazistą kreską, dzięki czemu stworzyła dynamiczny styl, wyróżniający się rytmicznością i nowocześnie dekoracyjny. Od lat 30. w jej dorobku pojawiły się przedstawienia ludowe w duchu, wyrażające kult młodości i witalności. Wykonywane wówczas pojedyncze głowy wiejskich dziewczyn i chłopaków artystka wkrótce zamieniła na rodzajowe kompozycje ukazujące umizgi. Trwałe urzeczenie ludową sielanką ujawnia wykonany w 1935 cykl pt. "Zaloty". Paryska emigracja artystki, przypadająca na lata 1947-62, to czas, kiedy Stryjeńska tworzyła repliki przedwojennych kompozycji i powracała do folklorystycznych motywów. Wyjeżdżała do Amsterdamu, Brukseli, Genewy czy Londynu, w których jej prace cieszyły się popularnością, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych. W prezentowanej pracy malarka przypomina wcześniej już podejmowany temat zalotów. Do młodej dziewczyny, siedzącej przy studni, zwraca się, klęcząc, młodzieniec powracający ze żniw. Do jego atrybutów należą grabie i sierp wetknięty w kapelusz. Symbolika zboża i wody odwołuje się do pierwotnego fenomenu życia, jego źródeł i niewyczerpanej energii żywiołu. Towarzyszy im muzyka, gdyż dziewczyna gra na lutni i śpiewa dla żniwiarza, co odpowiada modelowi miłości, której towarzyszą dźwięki instrumentu. Stryjeńska tym samym zdaje się zwracać ku tradycji dawnych mistrzów: malarstwu szesnastowiecznej Wenecji i scenom rokokowego święta wiejskiego. Zastosowanie farby temperowej powoduje, że koloryt staje się mniej intensywny, co eksponuje płaszczyznę obrazu. Malarka używa wyrazistej kreski, zaczerpniętej z twórczości ludowej (tego rodzaju ekspresyjne kreskowanie charakterystyczne jest dla sztuki Podhala) aby przez rytmizację powierzchni dać wrażenie miłosnej melodii. Obraz "Zaloty" na tle artystycznej sceny Paryża lat 50. jawi się jako barwna i radosna wizja świata odrębności.