Old Masters, 19th Century and Modern Art (results)
12 December 2019 7 PM CET

Jan Matejko (1838 - 1893)
"Torso of male figure", 1859
Hammer price: 230,000 PLN
LOT number
19
Jan Matejko (1838 - 1893)
"Torso of male figure", 1859

Hammer price: 230,000 PLN

oil on paperboard, 61.7 x 46.8 cm
signed with monogram and dated lower right: 'JM | r.p. 1859'
on the reverse inscribed in crayon with number: '2' and hard legible stamp

HISTORICAL TITLES: Polakt meski z przodu, Akt meski siedzacy, Studium aktu akademickiego
ID: 77965
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
Provenance
  • gift of the artist for Marian Gorzkowski (1830-1911)
  • collection of Marian Gorzkowski heirs: his daughter Lina Borzecka and granddaughter Irena Kozlowska, Warsaw(1938)
  • auction house William Doyle, New York, May 2001
  • private collection, New York
Literature
  • Matejko. Obrazy olejne. Katalog, edited and introduction by Krystyna Sroczynska, Warszawa 1993, no. 65
  • Katalog wystawy Jana Matejki, Society for Encouragement for Fine Arts, Warszawa 1938, p. 11, no. 4
  • Katalog wystawy rysunkow i szkicow, National Museum in Warsaw, Warszawa 1938, p. 23, no. 31
  • Katalog wystawy Matejki, Municipal Museum, Bydgoszcz 1937, p. 5, no. 3
Exhibited
  • Society for Encouragement for Fine Arts, Warsaw, 1938
  • National Museum in Warsaw, 1938
  • Municipal Museum, Bydgoszcz, 1937
More information
Prezentowana tutaj praca Matejki, na poły akademicki akt męski, może wydać się nietypowym przykładem jego sztuki. Czy jej inność należy zrzucić na karb „wczesności” i szukać w obrazie mostów łączących ją z Matejką, jakiego dobrze znamy? W zamyślonym spojrzeniu modela z obrazu można oczywiście doszukiwać się zapowiedzi melancholijnego spojrzenia „Stańczyka” (1862), czy nawet zwiastuna fizjonomii „Chrystusa z Wniebowstąpienia” (1884). Jako całość akt wydaje się jednak obcy podręcznikowej wersji malarstwa Matejki. To zwykło się bowiem utożsamiać z cyklem obrazów ilustrujących heroiczne epizody narodowej historii. Matejko to jednak znacznie więcej niż malarska epopeja malowana „ku pokrzepieniu serc”. To przede wszystkim sztuka prowokacyjna, żywa, niełatwa w interpretacji i biografia pełna paradoksów. Dość przypomnieć, że Matejko, powszechnie uznany za artystę „par excellence” polskiego, był synem Czecha i spolonizowanej Niemki wyznania luterańskiego. Pamiętany jako „wielki”, był w rzeczywistości drobnej postury, szczupły, chorowity. Wspominano Matejkę jako „biedne, blade, zmizerowane chłopczątko”. Jego twarz zamiast dumnego spojrzenia wieszcza zdobił zakrzywiony nos (złamanie w młodości zostało zbagatelizowane i kości zrosły się krzywo). Bliscy zapamiętali go jako osobę skrytą i przesadnie pracowitą. Krytycy i historycy sztuki zrobili wiele, abyśmy zapamiętali go jako piewcę i ilustratora historii narodowej. Matejko tymczasem przez dłuższy czas raczej oskarżał naród, niż prawił mu komplementy. Budził kontrowersje, był przedmiotem ataków. Sam do wielu polskich instytucji miał stosunek jawnie negatywny, postulował reformy, nie krył się z niechęcią do sztuki starszego pokolenia. Rys buntowniczy towarzyszył Matejce od początku jego kariery. Podczas gdy koledzy malowali epizody historyczne „z wyobraźni”, on szukał godnych zaufania źródeł, szperając w historycznych kronikach i rycinach. Gdy jego rówieśnicy grzecznie przytakiwali profesorom i wygładzali swoje obrazy, on popadał z dydaktykami w otwarte konflikty (legendą obrósł jego burzliwy i zaledwie kilkudniowy pobyt w Akademii wiedeńskiej). Podczas gdy rówieśnicy malowali jabłka i gruszki, Matejko drażnił niewygodnymi tematami historycznymi. „Otrucie królowej Bony” (1859), „Zabicie Wapowskiego” (1861), „Stańczyk” (1862), „Kazanie Skargi” (1864), „Rejtan – upadek Polski” (1866), przypominały o niewygodnych wydarzeniach w polskiej historii i prowokowały do refleksji nad błędami poprzednich pokoleń. Historiozoficzny aspekt sztuki Matejki i fakt, że na poziomie stylu wykraczał poza akademickie konwencje, sprawiły, że stał się nad Wisłą przedmiotem ataków (krytyków szczególnie podzielił Rejtan). Równocześnie artysta zdobywał rozgłos w Europie. W 1865 odebrał w Paryżu złoty medal za „Kazanie Skargi”. Po roku wyjechał do Wiednia jako stypendysta. W 1867 otrzymał złoty medal na Paryskim Salonie za „Rejtana”, a pracę zakupił cesarz Franciszek Józef.