Modern and Interwar Period Art (results)
21 June 2018 7:30 PM CET

Roman Kramsztyk (1885 - 1942)
Portrait of Chil Aronson, 1929
Hammer price: 340,000 PLN
LOT number
210
Roman Kramsztyk (1885 - 1942)
Portrait of Chil Aronson, 1929

Hammer price: 340,000 PLN

oil/canvas, 92.5 x 73.5 cm
signed upper right: 'Kramsztyk'
on the reverse stamp: 'DOUANE | EXPORTATION | PARIS | CENTRAL', on the stretcher two unlegible stamps and paper label with work's description
ID: 60142
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
Provenance
  • private collection, Warsaw
Literature
  • Renata Piatkowska, Roman Kramsztyk. Miedzy "Ziemianska" a Montparnasse'em, Warszawa 2004, p. 232, pos. cat. 154
  • Renata Piatkowska, Kramsztyk 1855-1942, Warszawa 1997, p.201, cat. pos. 142 (ill.)
  • "Le Crapouillot", 1929, no. 6, p. 32
  • "L'Art Vivant", 1929 (1 VI)
Exhibited
  • Exposition L'Art polonais contemporain, Galerie des éditions Bonaparte, Paryz, October November 1929
More information
Portret zajmuje szczególne miejsce w oeuvre Romana Kramsztyka. Malarza najbardziej interesowali ludzie - portretował ich pełen podziwu dla różnorodności fizjonomii, gestów, a przede wszystkim bogactwa wnętrza swoich modeli. Wśród portretowanych znajdziemy wizerunki najbliższych, portrety osób należących do warszawskiego lub paryskiego kręgu artystycznego, osobistości ze świata polityki, dzieci oraz, co rzadkie, egzotyczne indywidua. Umiłowanie sztuki portretowej nie budzi zdumienia, ponieważ artysta pochodził z szanowanej rodziny żydowskiej, należał w Warszawie do elity artystycznej dwudziestolecia międzywojennego, a gdy tylko wracał z Paryża do Warszawy, można go było łatwo odnaleźć przy ulicy Ziemiańskiej pośród zaprzyjaźnionych artystów z grupy "Rytm". Także w Paryżu otaczał się malarzami, literatami i dziennikarzami. Kramsztyk zasłynął wśród współczesnych mu krytyków sztuki jako rasowy portrecista. Jego prace noszą charakterystyczny rys, który trudno odnieść do jakiegokolwiek innego sposobu obrazowania. W obrazach artysty widać fascynację sztuką dawnych mistrzów, lecz fascynacja ta nie przeradza się w służalcze poddanie tradycyjnym wzorcom. Dotyczy to także zdrowej trzeźwości wobec tendencji awangardowych, którymi żył ówczesny Paryż. Właściwy Kramsztykowi sposób obrazowania opiera się na trafnym odczytaniu indywidualnych cech portretowanego oraz oddaniu jego charakterystycznych rysów, a nabytą sprawność portrecisty podporządkowuje wiodącej cesze charakteru lub urody modela. Znamienna jest także tendencja do monumentalizowania przedstawianej postaci, która zajmuje prawie całą powierzchnię płótna. Gesty portretowanego, który najczęściej przedstawiony jest na neutralnym tle, ze względu na układ kompozycyjny nabierają nieoczekiwanej ekspresji. Monografistka artysty, Renata Piątkowska, słusznie zauważa, że w obrazach Kramsztyka przejawia się staranie o wydobycie osobowości, warunkiem koniecznym zaś był pewien bodziec, "coś frapującego w portretowanej osobie, coś, co pozwalało mu na stworzenie niebanalnego wizerunku" (Renata Piątkowska, Kramsztyk 1885-1942, Warszawa 1997, s. 13). Na ów rys twórczości zwracała także uwagę polska i paryska krytyka, a Zygmunt Klingsland pytał żartobliwie: "Co kocha Pan bardziej - malowane przez siebie osoby czy żyjących modeli?" i udzielał odpowiedzi za malarza: "Cóż znowu! Ależ oczywiście moje obrazy! I to dużo bardziej" (Zygmunt Klingsland). Portretowany Chil Aronson był niewątpliwie niebanalną osobistością paryskiej sceny artystycznej, skoro Roman Kramsztyk zdecydował się na trzykrotne jego przedstawienie. W 1927 namalował podobiznę młodego mężczyzny (obraz jest również znany pod tytułem "Filozof"), w dwa lata później pojawił się prezentowany przez nas portret, a ostatnim przedstawieniem jest ten z 1936. Kim był ów mężczyzna o smukłej sylwecie i pociągłej twarzy, noszący charakterystyczny fular oraz elegancką kamizelkę? Chil Aronson (1898-66), znany także pod pseudonimem literackim jako Franciszek Bedart, był czołowym krytykiem sztuki polskiego pochodzenia, aktywnym w Paryżu. Początkowo pisywał na łamach warszawskiego "Literarsze Bleter". Nie wiadomo, czy Roman Kramsztyk poznał "filozofa" jeszcze przed I wojną światową, lecz, wedle pogłosek, malarz w latach 20. miał skłonić krytyka do wyjazdu do Paryża. W stolicy Francji zasłynął jako niezłomny propagator polskiej sztuki awangardowej, przede wszystkim artystów żydowskiego pochodzenia. Dał się także poznać jako ryzykant i pionier, twórca kontrowersyjnej wystawy w Galerie Éditions Bonaparte, promującej działalność artystyczną Polonii osiadłej na Montparnassie. Pisywał do szeroko czytanego dwumiesięcznika "L’Art Vivant".