École de Paris (results)
14 May 2019 7 PM CET

Hammer price: 200,000 PLN
LOT number
20

Hammer price: 200,000 PLN

oil/plywood, 60.5 x 50.5 cm
signed upper right: 'Muter'
on the reverse exhibition labels
ID: 70175
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Provenance
  • collection of Oscar Ghez, Petit Palais, Geneve
  • collection of Wojciech Fibak (purchased 1987)
  • institutional collection, Europe
Literature
  • Malarstwo polskie w kolekcji Ewy i Wojciecha Fibaków, exhibition catalogue, National Museum in Warsaw, National Museum in Poznan, Warszawa 1992, p. 66 (ill.)
Exhibited
  • Mela Muter „Portrecistka” , Cosmopolitan Twarda 4, Warsaw, September-October 2017
  • Malarstwo polskie w kolekcji Ewy i Wojciecha Fibaków, National Museum in Warsaw, 23 May – 9 August 1992, National Museum in Poznan, 22 August – 25 October 1992
More information
Patrząc na prezentowany obraz należy pamiętać, że martwa natura zajmowała w twórczości Meli Muter miejsce szczególne. Paradoksalnie wczesna twórczość malarki nie zapowiadała jednak, że w przyszłości jej natures mortes staną się jedną z najciekawszych propozycji artystycznych Szkoły Paryskiej. W swoich pierwszych, powstałych około 1900 roku pracach Muter umieszczała niekiedy w tle drobne przedmioty, traktowane do pewnego stopnia jako wprawki do martwej natury. Pierwszą niezależną kompozycją z tego gatunku był jednak dopiero wystawiony w Zachęcie w 1907 roku obraz „Białe kwiaty”. Do martwej natury Muter wróciła w latach pierwszej wojny światowej. Jesienią 1914 roku po wyjeździe do Bretanii namalowała serię martwych natur. Umieszczała na nich ryby i owoce morza – mule, kraby. W tych pracach artystka posługiwała się mocno krwistymi barwami, w których krytycy widzą dziś symboliczny wyraz niepokojów pierwszej wojny światowej. Paradoksalnie na pracach z okresu 1940-45 nie da się odnaleźć podobnego, groźnego napięcia. Obrazy Meli Muter z tych lat są wyciszone, spokojne – jakby wbrew atmosferze tego czasu. Wiadomo przecież, że pobyt Muter w Awinionie był okresem wzmożonego lęku – pochodząca z rodziny żydowskiej artystka żyła w tym czasie w ukryciu i borykała się z problemami finansowymi. W niektórych momentach życia malarki wobec braku środków na opłacenie modela, szukała „tańszych“ tematów malarskich, takich właśnie jak martwa natura i pejzaż. Stąd symptomatyczne wydaje się to, czym jest biała płachta, na której znajduje się roślina. Jest to nie obrus, ale stara gazeta. Nota bene motyw gazety, na której rozkłada się kuchenne sprzęty, wydaje się w przypadku prezentowanego obrazu zaczerpnięty z twórczości któregoś z francuskich bądź hiszpańskich kubistów: Juana Grisa albo Georges’a Braque’a.