Contemporary Graphic Art. Prints And Multiples (results)
27 October 2020 8 PM CET

Hammer price: 35,000 PLN
LOT number
205

Hammer price: 35,000 PLN

colour aquatint/paper, 60 x 50 cm (sheet)
signed and dated with a pencil lower right: '1976 Fangor' and described lower left: '40/60'
ID: 90560
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
More information
Wojciech Fangor był artystą wszechstronnym, znanym przede wszystkim dzięki swoim obrazom. Warto jednak podkreślić, że prócz malarstwa zajmował się także pracami na papierze, plakatem, rzeźbami oraz grafiką. Zaprezentowana praca z 1967 roku dowodzi ogromnej sprawności w zakresie grafiki artystycznej artysty. Przedstawia ona jeden z najpopularniejszych motywów twórczości Fangora – figurę koła o widocznych kolorystycznych gradientach. Pulsujące dzieła, zachwycające delikatnymi przejściami oraz sprawiające wrażenie ruchu, pojawiły się w twórczości artysty na początku lat 60. Omawiane eksperymenty z abstrakcją miały prekursorki charakter nie tylko na polską, lecz także światową skalę. Rangę dokonań artystycznych Fangora potwierdza fakt, iż był on jedynym Polakiem, któremu zorganizowano wystawę indywidualną w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku.

Zaprezentowana praca została wykonana techniką akwatinty, druku wklęsłego. W przypadku omawianej techniki metalową płytę, w której wykonano rysunek, pokrywa się mieszaniną alkoholu oraz pyłku żywicznego. Po podgrzaniu podłoże zanurza się kilkukrotnie w kwasie azotowym, który wytrawia metal odsłonięty między ziarenkami żywicy. Płytę oczyszczoną pokrywa się farbą i wykonuje odbitki. Lekkie, delikatne przejścia kolorystyczne od zewnętrznego intensywnego koloru żółtego poprzez róże aż do koloru fioletowego zachwycają intensywnością. Zaprezentowana praca jest przykładem ogromnej sprawności oraz różnorodności w doborze technik w celu przedstawienia najważniejszych zagadnień, którym autor poświęcił swoją twórczość – wrażeniu ruchu oraz złudzeniom optycznym.

Omawiana praca powstała w okresie, gdy twórczość Wojciecha Fangora nabierała międzynarodowego rozgłosu. W 1965 roku, dwa lata przed powstaniem prezentowanej odbitki, odbyła się w Museum of Modern Art wystawa będąca manifestem sztuki optycznej – słynna The Responsive Eye. Wśród prac wyselekcjonowanych przez kuratora Williama C. Seitza znalazły się dzieła Victora Vasarely’ego, Richarda Anuszkiewicza, Bridget Riley oraz płótna Wojciecha Fangora. Zaprezentowanie dzieł artysty na prestiżowej wystawie dowodzi oryginalności oraz ważności wkładu dokonań Fangora w rozwój sztuki op-artu. Jak tłumaczył sam artysta: „Nikt nie operował wtedy miękkim, bez krawędziowym przejściem. Było to niestosowane, a formy czy wzorce w abstrakcjach zgeometryzowanych były zawsze krawędziowe. Op-art, minimal art, abstrakcja geometryczna, wszystkie te kierunki, nawet iluzoryczny op, stosowały ostrą i konkretną definicję kształtu, nawet jeżeli przez rytmiczne zwielokrotnienie otrzymywały zawieszony w przestrzeni niematerialny efekt. Po moich kilku wystawach w latach 60. w Galerie Chalette zdobyłem duże uznanie ze strony Józefa Albersa, który oświadczył, że te bezkrawędziowe przejścia to jest ważna kontrybucja do nowej struktury formalnej obrazu. Jednak w tym czasie potężnym ruchem w Europie była Nouvelle Figuration, a w Stanach i Anglii pop-art. Oba te kierunki interesowała współczesna anegdota, absurd, masowa produkcja towarów konsumpcyjnych. Tematyka i obiekty współczesnej rzeczywistości materialnej, a nie nowego sposobu widzenia świata i jego nieoznaczoności, przemijalności i względności czasoprzestrzennej. Kilku artystów dostrzegło potencjał nowej formy nieokreśloności, względności, iluzyjności i w latach 60. i 70. zaczęli stosować tę metodę w swoich konstrukcjach. W Stanach Vasarely, Anuszkiewicz, Celentano, w Anglii Sedgley i Stefan Knapp, a w Polsce kilku dobrze znanych artystów. Ale od ustalenia pierwszeństwa i kolejności wydaje się być ważniejsze, że w bardzo krótkim czasie nowy sposób artykułowania formy na płótnie okazał się nie tyle nową ciekawostką, co językiem wizualnym, który przyniósł w sobie powiązania z nowym widzeniem fizycznej struktury elementarnych cząstek i nowej rewizji tak zakorzenionego w ludzkim umyśle zdrowego rozsądku i odwiecznej wiary w niewzruszoność dotychczasowych zasad logiki i obserwacji” (Z Wojciechem Fangorem rozmawia Stefan Szydłowski, [w:] Wojciech Fangor, katalog wystawy indywidualnej w Atlasie Sztuki, Łódź 2009, s. 41-55).