Works on Paper. 19th Century and Modern Art
1 December 2020 7 PM CET

Julian Falat (1853 - 1929)
Retreat of Napoleon's army at Berezina, 1895
Estimate: 350,000 - 450,000 PLN
LOT number
17
Julian Falat (1853 - 1929)
Retreat of Napoleon's army at Berezina, 1895

Estimate: 350,000 - 450,000 PLN

watercolour, crayon/paperboard, 60 x 140 cm
signed, dated and described lower left: 'Jul.Fałat 1895 Berezyna'
on the reverse an inventory label with a description of the painting
ID: 93029
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
More information
Sztuka XIX stulecia operowała monumentalizmem i charakteryzowała się apoteozą przeszłości. To właśnie wówczas wykreowano i spopularyzowano znany już wprawdzie od wieków typ przedstawienia, jakim była panorama. Malarstwo to szybko zyskało popularność i zaczęło odgrywać istotną rolę w kreowaniu narodowej tożsamości. Działo się tak bowiem za sprawą tematyki batalistyczno-historycznej dominującej w owych wielkoformatowych kompozycjach. Tworzenie panoram stało się zakrojonym na szeroką skalę przedsięwzięciem, przy którym współdziałało razem wielu artystów. Finalne efekty miały wciągać widzów w akcję ujętą na malowidłach i dawać złudzenie dynamicznej, trójwymiarowej przestrzeni. Pośród Polaków najbardziej rozpoznawalnymi twórcami panoram byli przede wszystkim Wojciech Kossak i Jan Styka. Jednakże w oeuvre Juliana Fałata także pojawia się stosunkowo rozbudowany epizod związany z pracą nad tego typu dziełem. Cała historia zaczyna się już w 1. połowie lat 90. XIX wieku w Berlinie, kiedy to w umyśle artysty rodzi się myśl o stworzeniu panoramy „Berezyna”. Ten uniwersalny temat przedstawiać miał przejście armii Napoleona przez rzekę Berezynę podczas odwrotu spod Moskwy. W listopadzie 1894 roku do Berlina przyjechał Wojciech Kossak, którego to zaprosił Fałat. Prace nad dziełem trwały szesnaście miesięcy, a gotową kompozycję zaprezentowano publiczności już w kwietniu 1896. Panoramę tworzyło wielu malarzy, a ich pracownię odwiedzać miał według przekazów sam cesarz Wilhelm II. Zetknięcie się dwóch indywidualności takich jak Fałat i Kossak doprowadziło do licznych spięć i konfliktów. Każdy z twórców w odrębny sposób podchodził do dzieła i przypisywał sobie przewodnią rolę w procesie jego powstawania. „Panorama obejmowała cały widnokrąg. Widz wyszedłszy z ciemnego korytarza stawał na kolistej platformie widokowej we wnętrzu oświetlonym światłem dziennym. Między platformą a panoramą znajdował się tak zwany ‘fałszywy teren’ – rodzaj tapicerskiej dekoracji teatralnej, będący sztucznym pierwszym planem obrazu. Granicę między iluzją obrazu a ‘fałszywym terenem’ starannie zacierano, by stworzyć wrażenie, że widz stoi pośrodku rozległego pejzażu. Rozpostarta nad wnętrzem wielka kopuła miała za zadanie stworzyć wrażenie nieskończoności nieba i równocześnie umożliwiała regulację oświetlenia za pomocą odpowiednich ekranów” (Jerzy Malinowski, Julian Fałat, Warszawa 1985, s. 37-38). Początkowy sukces tego arcydzieła przerodził się stopniowo w klęskę. Pojawiły się trudności ze znalezieniem osoby, bądź instytucji, która by malowidło zakupiła. Ostatecznie, po kilku pokazach m. in. w Warszawie, Kijowie i Moskwie, „Berezyna” przetransportowana została do Krakowa. Tam Wojciech Kossak przemalował partie krajobrazowe Fałata i w 1907 roku pociął ogromne płótno na kawałki. Poszczególne fragmenty zaczął sprzedawać jako własne kompozycje. Cofając się jednak nieco w czasie, zaznaczyć należy, że samą panoramę poprzedzać musiały liczne studia kompozycyjne. Powstawać one mogły zarówno przed przystąpieniem do malowania dzieła, jak i w jego trakcie. Fałatowi przypadło podczas tworzeniu „Berezyny” opracowanie partii krajobrazowych oraz sceny z maruderami przechodzącymi przez most w Studziance. Właśnie ten motyw ukazał artysta w prezentowanej akwareli. Można zatem przypuszczać, że dzieło to stanowiło szkic, studium kompozycyjne powstałe w czasie pracy nad panoramą. Rozległy krajobraz stał się dla Fałata pretekstem do popisania się wirtuozerią, z jaką potrafił oddawać artysta pejzaż zimowy. Zatopione w śniegu pola i łąki, jak również przykryte warstwą białego puchu drzewa, były i są do dzisiaj najbardziej reprezentatywnymi elementami prac tego twórcy. Tu dodatkowo włączył on do kompozycji motyw żołnierzy stających się integralną częścią pejzażu. „Jeśli porównamy na przykład ‘Pochód ułanów’ Maksymiliana Gierymskiego (1870) z ‘Berezyną’ wyczuwalne są analogie w pejzażu, w szerokiej płaszczyźnie pól poprzedzielanej skibami czy zaroślami, ograniczonej lasem na linii horyzontu. Wyczuwalna jest zwyczajność pejzażu, brak w nim motywów przyciągających uwagę, przeciętne są drzewa, krzewy, droga czy zamarzła rzeka. Śnieg leżący w polu, lód na rzece, bezlistne drzewa stwarzają wrażenie obcości przyrody, która nastawiona na trwanie (lub przetrwanie) zdaje się nie zważać na przesuwających się obok niej ludzi, tak samo, jak ludzie nie zwracają uwagi na nią. Rozerwany szyk żołnierzy (u Gierymskiego), chaos odwrotu (w ‘Berezynie’), wzmagają nastrój tragizmu i bezradności” (Jerzy Malinowski, jw., s. 39).