Old Masters Paintings (results)
6 October 2020 7 PM CET

Joost Droochsloot
Deeds of Christian Charity, 1644
Estimate: 220,000 - 250,000 PLN
LOT number
10
Joost Droochsloot
Deeds of Christian Charity, 1644

Estimate: 220,000 - 250,000 PLN

oil/lined canvas, 102.5 x 152 cm
signed and dated at the bottom: 'Drooch Sloot 1644'
ID: 89962
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
Provenance
  • private collection, Warsaw
Opinie
  • opinion by Mrs Hanna Benesz
More information
Prezentowany obraz jest ciekawym przykładem fuzji dwóch gatunków malarskich typowych dla sztuki holenderskiej złotego wieku. Z jednej strony można powiedzieć, że mamy tu do czynienia ze sceną wiejską, z drugiej kompozycja przedstawia pochodzący z Biblii temat uczynków miłosierdzia chrześcijańskiego i ma charakter alegoryczny. Motyw uczynków miłosiernych odnosi się do mowy Chrystusa z Ewangelii św. Mateusza (Mt, 25, 34-36) Chrystus mówi w nim o dobrych uczynkach takich jak: karmienie głodnych, pojenie spragnionych, przyjęcie do domu podróżnych i bezdomnych, przyodzianie nagich, opieka nad chorymi i odwiedzanie więźniów. Dwa pierwsze spośród nich artysta zilustrował po lewej stronie pierwszego planu. Po przeciwnej stronie kompozycji widoczna jest troska o chorych. Na dalszym planie, w części środkowej, widoczne jest odziewanie nagich, po prawej natomiast znajduje się budynek zwieńczony krzyżem. Nad jego wejściem widoczny jest napis „Armen Logijs” – mieszkanie, przytułek dla ubogich, a więc udzielanie schronienia bezdomnym. Lewa strona ukazuje grzebanie zmarłych – uczynek dodany w średniowieczu, z uwagi na szerzące się zarazy. Ostatni dobry uczynek widoczny jest w tle wraz z, charakterystycznym dla twórczości Droochsloota, pejzażem – sklepionym, wysokim niebem. Mimo rozwoju XVI wiecznych ruchów ikonoklastycznych, które bardzo burzliwie przetaczały się przez terytorium Holandii, znaczna część obrazów religijnych powstająca w tym kraju, przeznaczona była do domów protestanckich. Ze względu na nowy typ religijności i wymogi doktryny protestanckiej sceny ze Starego i Nowego Testamentu coraz mocniej odnoszono do codziennego życia, literatury, teatru czy emblematyki. Popularnością cieszyły się realistycznie sceny wiejskie o moralistyczno- społecznym wydźwięku, oparte często na przypowieściach biblijnych i przysłowiach – przykładem takiej pracy jest prezentowany obraz Droochsloota. Teologowie kościoła protestanckiego poddawali krytyce ideę dobrych uczynków.W tradycji katolickiej, dobre uczynki związane były bezpośrednio ze zbawieniem. To one na Sądzie Ostatecznym miały decydować o zbawieniu lub potępieniu duszy ludzkiej. Wyznanie reformowane traktowało dobre uczynki jako sposób „kupowania zbawienia”, niezgodny z protestancką zasadą redemptio sola fides sola gratia – zbawienia poprzez wiarę. Z tego powodu przedstawienia dobrych uczynków stały się ilustracjami cnót obywatelskich i moralności osobistej każdego człowieka i dotyczyły, nie tyle sfery teologicznej, ile etycznej. Powstawały one najczęściej na zlecenie instytucji miejskich takich jak szpitale, sierocińce czy przytułki. Osadzone we współczesności odnosiły się wyraźnie do codziennego życia odbiorców, podkreślając aktualność czynienia dobra. Wiadomo, że obrazy tego typu powstawały już w późnym średniowieczu (np. tablice Mistrza z Alkmaaru).W epoce wczesnonowożytnej temat podejmowali m.in. Pieter Aertsen czy Frans II Francken z Utrechtu. Joost Cornelisz Droochsloot również związany był z Utrechtem i musiał być świadomy tradycji przedstawieniowej dotyczącej motywu uczynków miłosiernych. Droochsloot prowadził w swoim rodzinnym mieście uznany warsztat specjalizujący się w scenach historycznych i biblijnych, widokach miast i przedstawieniach życia wiejskiego. Szczególnie popularnymi w jego twórczości tematami były: uczynki miłosierdzia i sceny magicznych uzdrowień. W tych ostatnich artysta kładł nacisk na współczucie dla biednych i niesienie im pomocy.W jego wczesnej twórczości widoczne są wpływy Jana Breughla Starszego oraz flamandzkiego mistrza Davida Vinckboonsa, którego tradycję pejzażu Droochslooot kontynuował. Później – pod wpływem Sebastiaena Vrancxa i Esaiasa van de Veldego – zaczął tworzyć przedstawienia przeciwne do ilustracji dobrych uczynków – sceny okrucieństwa wojennego. Zwrot wielu artystów w tym kierunku, związany był najprawdopodobniej z doświadczeniem wojny trzydziestoletniej, jednego z najważniejszych i najtragiczniejszych konfliktów epoki nowożytnej. W przypadku analizowania moralno-alegorycznych obrazów Droochsloota nie bez znaczenia jest fakt, że był on diakonem kościoła reformowanego. Ważną funkcją pełnioną przez artystę było przewodnictwo gildii św. Łukasza w Utrechcie. Zajmował on również fotel regenta szpitala św. Jana, do którego kilkakrotnie ofiarowywał swoje obrazy. Pełnione przez artystę funkcje i zaangażowanie w działalność charytatywną podkreślają jego wysoką pozycje społeczną i zamożność.W warsztacie Droochsloota kształcił się między innymi jego syn, Cornelisz oraz malarz scen rodzajowych Jacob Duck. Według holenderskiego malarza i historiografa, autora żywotów malarzy holenderskich XVII wieku – Arnolda Houbrakena – Droochsloot był artystą szeroko cenionym w swoich czasach. Poświadcza to również rozmiar jego dorobku artystycznego i ilość powtarzanych motywów. Temat uczynków miłosierdzia powracał w twórczości mistrza wielokrotnie. Jedno z takich przedstawień wykonał na zlecenie szpitala śś. Barbary i Wawrzyńca w Utrechcie (dzieło obecnie znajduje się w Centraal Musuem w Utrechcie).