Edward Dwurnik. Engaged travelling (results)
13 October 2020 7 PM CET

Edward Dwurnik (1943 - 2018)
'Münster V' from the series 'Hitch-hiking journeys', 1978
Hammer price: 90,000 PLN
LOT number
2
Edward Dwurnik (1943 - 2018)
'Münster V' from the series 'Hitch-hiking journeys', 1978

Hammer price: 90,000 PLN

oil/canvas, 150 x 210 cm
signed and dated lower left: 'E. DWURNIK | 1978 II'; described lower right: 'MÜNSTER - WESTFALIA'
signed, dated and described on the reverse: 'E.DWURNIK | (Podroze autostopem) | NR: 106 | 1978 | luty'
a sticker with the painting's description on the reverse
ID: 87825
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
- To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price.
Literature
  • Dwurnik. List of works, (ed.) Pola Dwurnik, Zacheta National Art Gallery, Warsaw 2001, published as an addendum to the exhibition catalogue: „Edward Dwurnik. Malarstwo. Proba retrospektywy’, (08.09-07.10.2001), Series IX „Podroze autostopem” (from 1967), cat. no. 106, no. 516, n.p.
More information
„W młodości dużo rysowałem w plenerze. Tyle zakątków Polski obrysowałem, że gdyby przyszło mi wymienić wszystkie nazwy miast i miasteczek, to zrobiłby się z tego indeks miejscowości atlasu samochodowego. ‘Podróże autostopem’ to najpopularniejszy cykl moich prac. Zaczęło się oczywiście od fascynacji Nikiforem. (…) Chciałem malować architekturę i pejzaż tak jak on, podebrałem od niego perspektywę i takie tam tricki. Jeździłem po Polsce z blokiem rysunkowym. Odbyłem taką podróż à la Nikifor z mojego rodzinnego Międzylesia pod Warszawą do Międzylesia na Dolnym Śląsku. Ojciec przysyłał mi pięćset złotych na poste restante. Chodziłem na pocztę i pobierałem pensyjkę, tak się umawialiśmy. Oczywiście miałem o wiele łatwiej, niż miał Nikifor, bo mieszkałem sobie wygodnie w hotelu, a on sypiał byle gdzie i, zamiast jechać PKS-em czy pociągiem, nieraz zasuwał na piechotę. Po drodze oczywiście malował. Ja też, to było jak nałóg, byłem w ciągu. Przyjeżdżałem do miasteczka, wysiadałem z autobusu i od razu siadałem na chodniku i zaczynałem rysować”. Edward Dwurnik, cyt. za: Edward Dwurnik. Od początku, katalog wystawy, (red.) Małgorzata Czyńska, Wojciech Tuleya, Warszawa 2016, s. nlb.