Old Masters. 19th Century and Modern Art (results)
22 October 2020 7 PM CET

Henryk Epstein (1891 - 1944)
"Church in Cargese, Corsica" (Église de Cargese, Corse"), 1926
Hammer price: 70,000 PLN
LOT number
37
Henryk Epstein (1891 - 1944)
"Church in Cargese, Corsica" (Église de Cargese, Corse"), 1926

Hammer price: 70,000 PLN

oil/canvas, 60.5 x 73 cm
signed lower right: 'H. Epstein'
inscribed twice on the reverse: 'H. Epstein', on the stretcher paper exhibition label
ID: 88887
Taxes and fees
- In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 18 % of the hammer price.
Provenance
  • private collection, Warsaw
Exhibited
  • Galerie Berri-Raspail, Paris, 1946
More information
Henryk Epstein, urodzony w Łodzi mieszkaniec paryskiego La Ruche w latach 1913-38, na początku lat 20. XX stulecia uczynił tematy wiejskie i prowincjonalne główną gałęzią swojej twórczości. Arkadyjskim obrazom z dziećmi, pasterzami i krowami nadawał silnie ekspresyjną, dysonansową formę i barwę. Epstein zaczął poświęcać się podróżom w rejonie Śródziemnomorza i odkrywać dojrzałą paletę kolorystyczną. Na 1926 rok datuje się kluczowa w jego malarskim życiorysie podróż. Wyjeżdża na Korsykę, skąd pochodzi koherentny zbiór „czystych” pejzaży, obdarzonych niespokojną kreską i paletą barwną z dużym udziałem błękitu i seledynu.

Artystę interesowała nieujarzmiona przyroda wyspy, mocne światło Południa przenikające powietrze, niekiedy też sceny rodzajowe i architektura. W prezentowanym „Kościele w Cargèse” Epstein utrwalił widok ze wzgórz na fragment miasteczka z XIX-wieczną cerkwią św. Spirydiona. W tle majaczy lazurowa połać morza. Wielobarwna paleta okazuje się w tym przypadku zaskakująco harmonijna – na płaszczyźnie mocno wybrzmiewa akord błękitu, zieleni i ugru. Krajobraz, ożywiony impastowym sposobem dyspozycji tkanki malarskiej, został zdynamizowany parą, które przemierza wyobrażoną przestrzeń od lewej krawędzi płótna. Choć widz nie jest w stanie zidentyfikować źródła światła – artysta, podobnie jak cała jego generacja, zrezygnował z typowych zabiegów światłocieniowych – całość nurza się w przenikliwym świetle wyostrzającym widzenie natury.

Oddajmy głos monografiście artysty. Artur Winiarski wnikliwie opisywał korsykańskie dzieła Epsteina: „Barwna kreska staje się coraz bardziej żywiołowa w swej chęci opisania istoty pejzażu. Rację miał Waldemar George, pisząc, że w obrazach korsykańskich ‘Epstein chciał okiełznać kolor’ i ‘skanalizować’ go. Warto przytoczyć słowa krytyka, który celnie komentował twórczość artysty z tego okresu: ‘Sprzeciwiając się wrodzonemu instynktowi, [Epstein] wybiera barwy monochromatyczne. Bardziej przejrzysty, bardziej płynny kolor stopniowo zastępuje linię. Nie niszczy on rysunku, lecz staje się elementem konstrukcyjnym obrazu, tworząc formę w istocie swej, w swym walorze barokową’. Kolor w tych obrazach przejmuje funkcję linii barwnej. Obraz zdają się być nie tylko żywym zapisem intensywności samego krajobrazu, ale też przeżyć artysty kontemplującego go. Malowane zamaszyście z mistrzowskim wyczuciem formy nie pozostawiają niedopowiedzeń. W samym dukcie pędzla zostaje zamknięta tajemnica koloru Korsyki. Zwłaszcza lazur, który jest budulcem obrazu – kolorem, którego inne barwy są pochodnymi. Pejzaże skrzą się od południowego światła zatopionego w wodzie, jej refleksach, plaży oraz pagórkowatych terenach, miasteczkach i portach korsykańskich. Obrazy Epsteina osiągają wyżyny ekspresjonizmu, godne jego przyjaciół – Kikoïne’a i Soutine’a” (Henryk Epstein. Mistrzowie École de Paris, katalog wystawy, Villa la Fleur, Konstancin-Jeziorna, Warszawa 2015, s. 97).