Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie po 1989 (wyniki)
19 listopada 2020 godz. 19:00

Rafał Bujnowski (ur. 1974, Wadowice)
Bez tytułu (tryptyk), 2015
Cena wylicytowana: 30,000 PLN
LOT number
We’re still working on English translations. Please come back soon. In the meantime you can browse through the auction in Polish
12
Rafał Bujnowski (ur. 1974, Wadowice)
Bez tytułu (tryptyk), 2015

Cena wylicytowana: 30,000 PLN

olej/płótno, 28 x 28 cm (wymiary każdej pracy)
sygnowany i datowany na odwrociu kazdej części: 'Bujnowski | /2015'
ID: 91150
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Więcej informacji
Bujnowski na przestrzeni lat eksperymentował z wieloma strategiami malarskimi, dzięki czemu jego realizacje cechuje niezwykłe bogactwo. Artysta otwarcie przyznaje się, że wykorzystuje różne maniery, rozwiązania osiągnięte wcześniej przez innych twórców, a swoje dokonania określił: „to, co robię, to jest bardziej didżejka malarska niż malarstwo. Sample” (Uprawiam dzidżejkę malarską. Rozmowa Patrycji Musiał z Rafałem Bujnowskim o bieżących projektach i realizacjach, „Obieg”, 29.10.2007). Od wielu lat artysta konsekwentnie zajmuje się malarstwem i jako malarz bardziej interesuje się rozwiązaniami technicznymi niż treścią i wiernością przedstawienia, gdyż te w jego odczuciu są domeną fotografii. Od kilku lat jego realizacje sytuują się na granicy pomiędzy realizmem a abstrakcją, a tematem często staje się badanie właśnie tej granicy. Jego najnowsze eksperymenty malarskie cechuje stopniowe ograniczanie palety barwnej, które wieńczy seria Nokturnów z 2014, realizująca koncepcję „czarnego obrazu”. Tym minimalistycznym pracom nie można odmówić jednak walorów dekoracyjnych, przejawiających się w harmonii barw i bezbłędnej kompozycji. W prezentowanym tryptyku również kształt świeczki balansuje na granicy między realnością a abstrakcją i stanowi przykład praktycznego, jak sam artysta określił, „życiowego zastosowania dla malarskiego gestu”. Prozaiczne zainteresowanie efektem, jaki może przynieść pociągnięcie pędzla, stanowi dlań niewyczerpywalne źródło inspiracji. Stąd nawet oszczędne zasugerowanie dymu unoszącego się ze zgaszonego knota świecy doczekało się pięciu wersji. Operowanie seryjnością wynika z faktu, że artysta wiele czasu poświęca poszukiwaniu idealnej formy, a także z potrzeby dogłębnej analizy nurtującego go zagadnienia. Zestawienia prac podejmujących wspólny wątek pozwala także na uwypuklenie subtelnych różnic, wynikających z przypadku. W tym kontekście ostatnie dokonania Bujnowskiego stanowią zarówno zabawę z przypadkowością, jak i dojrzałą refleksję na temat technicznych aspektów wykonywania obrazów oraz ich postrzegania przez widzów.